Włosy wysokoporowate i niskoporowate reagują odwrotnie na te same produkty. To wyjaśnia, dlaczego olejek, który działa świetnie na włosy koleżanki, u ciebie waży i skleja pasma.
Krótki przewodnik po praktycznych różnicach
- Włosy niskoporowate nie wchłaniają wody szybko, więc lekkie emulsje działają lepiej niż gęste maski.
- Włosy wysokoporowate potrzebują cięższych produktów zamykających, np. masła shea lub olejów o gęstej konsystencji.
- Test szklankowy z wodą daje tylko orientacyjny wynik, nie zastępuje obserwacji przez kilka tygodni.
- Temperatura wody ma znaczenie: zimna woda lepiej zamyka łuski po myciu włosów wysokoporowatych.
Gdzie najczęściej pojawiają się błędy
Wiele osób z włosami niskoporowatymi stosuje zbyt ciężkie oleje, bo widziały pozytywne opinie innych. Efektem są matowe, ociążałe włosy, co często jest interpretowane jako brak nawilżenia i pętla zaczyna się od nowa.
Przy włosach wysokoporowatych problem jest odwrotny: lekkie produkty wchłaniają się w minutę, ale nie uszczelniają łuski, więc wilgoć równie szybko ucieka. Dopiero dodanie warstwy zamykającej na końcu pielęgnacji daje efekt trwalszy niż kilka godzin.